Wraz z początkiem lutego ruszyła kampania informacyjna z Bratem Pitem w roli głównej. Przy jego pomocy władze Warszawy zachęcają osoby, które mieszkają i pracują tu, a podatki odprowadzają poza stolicą, do płacenia ich w Warszawie.
Obecnie w Warszawie zameldowanych jest ponad 1,7 mln osób, jednak mieszka tu i pracuje znacznie więcej ludzi. Zdaniem stołecznego ratusza, znaczna część z nich codziennie korzysta z warszawskich dróg, komunikacji miejskiej, infrastruktury i usług zdrowotnych, edukacyjnych, kulturalnych i sportowych, nie dorzucając się do kosztów ich utrzymania. Dlatego kampania to forma prośby o przyłączenie się do grona podatników warszawskich.
Plakaty z reklamami przedstawiające różne obszary wspierane przez miasto z podatków płaconych przez Warszawiaków będą umieszczone w miejscach odpowiadających przedstawianym tematom. W dzielnicowych Wydziałach Obsługi Mieszkańców, urzędach pracy, przychodniach i taksówkach MPT dystrybuowane będą ulotki informujące, dlaczego warto płacić podatki w Warszawie i jak się przenieść formalności do stolicy. Uzupełnieniem będą billboardy umieszczane głownie przy drogach wjazdowych do stolicy oraz film aminowany i komiks. Film pojawi się na infoscreenach w metrze, a także wraz z komiksem zostanie zamieszczony w internecie.
Materiały informacyjne kampanii odsyłają do strony internetowej www.um.warszawa.pl/nip3 , na której zamieszczono informacje dotyczące tego, na co Warszawa przeznacza swoje pieniądze. Zainteresowani mogą też ściągnąć formularz NIP z instrukcją jego wypełnienia oraz adresy właściwych urzędów skarbowych.
Kampania ma być akcją cykliczną - średnio co kwartał, Brat PIT będzie przypominać nowo przyjezdnym i tym, którzy się wcześniej nie zdecydowali, że dzięki przekazaniu podatku do Warszawy mogą przyczynić się do polepszenia warunków funkcjonowania swojego otoczenia. M. Czerepak
No miasto jest w błędzie, że przyjezdni nie dorzucają nic do budżetu. A opłaty za przejazd komunikacją miejską, a przyczynianie się do wzrostu atrakcyjności miasta (wszyscy jadą tam gdzie już inni jeżdżą) czy wreszcie podatki wliczone w cenę zakupionych przez dojezdnych dóbr i usług. A co za tym idzie, zwiększenie konsumpcji powoduje wzrost zapotrzebowania na pracowników, mniejsze bezrobocie, większe podatki. Trochę inaczej można to było zargumentować.
I druga sprawa - zepsuć coś tak nadającego się do tego jak podobieństwo fonetyczne brata PITA do znanego aktora to też jest sztuka. Gratuluję