|
Kampanie Społeczne Patron sekcji kampanii o pracy i wolontariacie: Problemy społeczne: rozwiń listę  zwiń listę  Kraje: rozwiń listę  zwiń listę  |
10.02.2011 Jak bezkarnie romansować w biurze? Ile to korzyści można uzyskać zatrudniając osobę niewidomą! Biurowe romanse staną się bezkarne, firma zaoszczędzi na rachunkach za prąd, pozostali pracownicy staną się bardziej wydajni. Oto argumenty, jakimi posłużono się w głośnej już kampanii kierowanej do norweskich pracodawców.
Agencja Try na zlecenie Norweskiego Stowarzyszenia Niewidomych stworzyła trzy spoty reklamowe, które bazują na zupełnie innym pomyśle, niż typowe dla kreacji promujących zatrudnianie osób niepełnosprawnych przekonywanie, że są to pracownicy tak samo kompetentni i w niczym nie ustępują pełnosprawnym kolegom. Kreatywni z Try poszli o krok dalej – w zabawny (to raczej czarny humor) sposób pokazali przewagę osób niewidomych nad normalnie widzącymi.
Przedstawiony w reklamie pracownik nie okazuje najmniejszych oznak zażenowania mimo napotkania pary kochanków pomiędzy kserokopiarkami. Nie dziwi go wcale, że śpiesząca się na spotkanie szefowa przebiera się przy nim podczas zlecania mu zadań. Mimo kompletnych ciemności panujących w pokoju pracuje radośnie podśpiewując. Ideał podwładnego? Jest w zasięgu ręki. Wystarczy zatrudnić niewidomego.
Badania wskazują, że osoby niewidome i niedowidzące charakteryzują się niską absencją chorobową, dobrym wykształceniem i wysokimi kwalifikacjami zawodowymi. Tacy pracownicy są szczególnie ukierunkowani na poszukiwanie rozwiązań, ponieważ są przyzwyczajeni do dużej ilości przeszkód w codziennym życiu, mają też często pozytywny wpływ na środowisko pracy.
Spoty zdobyły olbrzymie zainteresowanie internautów (prawie 180 tys. wyświetleń „Office love” na YouTube), co zapewnia kampanii dodatkowy sukces.
Bezkompromisowe filmy wywołują uśmiech, choć też pojawiło się dużo głosów krytykujących kampanię za ukazanie osób niewidomych w sposób dla nich poniżający i bardzo uproszczony. Na taki jednak zgodził się inicjator kampanii, Norweskie Stowarzyszenie Niewidomych, udowadniając, że jego członkowie i grupa, którą reprezentuje, mają poczucie humoru i potrafią być autoironiczni.
Niezależnie od opinii w spotach chodzi o to, aby główni odbiorcy kampanii - szefowie i prezesi firm - zrozumieli, że zatrudniając osobę niepełnosprawną największą przysługę wyświadczają sami sobie.
P. Lenarczyk  Prosimy zalogować się aby komentować, dziękujemy. Agata 27.02.2011 | Wydaje mi się, że w kampanii popełniono pewien błąd merytoryczny. Na jakiej podstawie autorzy twierdzą, że niewidomy nie będzie zażenowany napotkaniem pary kochanków przy kserokopiarce? Albo tym, że szefowa w czasie dawania zlecenia przebiera się? Dlatego, że nie widzi? No i co z tego? Ludzie, którzy mieli okazję poznać, albo przebywać z niewidomymi, wiedzą, że są to osoby, które z powodu upośledzenia wzroku nieraz mają niesamowicie wyostrzono zmysły, które potrafią rejestrować bodźce, których nie rejestrują mniej wyrobione zmysły. Nie widzieć wcale nie jest równoznaczne z nie wiedzieć; a wiedza może wprawić w zażenowanie. Pod tym kątem, kampania rzeczywiście przedstawia osoby niewidome w poniżający sposób, uwłaczający ich inteligencji. |  | Grzejnik 11.03.2011 | Agato, to chyba nie chodzi o to. Rzecz w tym, żeby w humorystyczny sposób zachęcić pracodawców do brania pod uwagę niewidomych, którzy choćby wykonują bezproblemowo zwykłe czynności biurowe, przy procesie rekrutacji |  | Justyna 17.03.2011 | Wydaje mi się, ze można nie znać osobiście żadnego niewidomego i wiedzieć, że to żartobliwa kampania z przymrużeniem oka |  | maria 20.03.2011 | Bardzo fajny pomysł:) |  | Weronika 22.03.2011 | Ja, w przeciwieństwie do Agaty, nie widzę, aby ta kampania kwestionowała w jakikolwiek sposób inteligencję osób niewidomych. Wręcz przeciwnie, ukazuje ich jako świetnych pracowników, doskonale realizujących swoje zadania mimo upośledzenia wzroku.
Jeśli chodzi o formę, no cóż jest po prostu inna, ale skoro tradycyjne argumenty "Niepełnosprawny- pełnosprawny w pracy" się nie sprawdzają to może taka kampania przemówi do pracodawców. |  | Agata 12.04.2011 | Drogi Grzejniku, Droga Weroniko, być może jestem zbyt przewrażliwiona :) |
TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
|