|
Kampanie Społeczne Problemy społeczne: rozwiń listę  zwiń listę  Kraje: rozwiń listę  zwiń listę  |
20.12.2010 Blaszany Oświęcim z miejskim logo Brama Obozu Koncentracyjnego w Oświęcimiu, ale zamiast szyldu „Arbeit macht frei” – hasło „Bieda marsz do kontenerów”. Za nią rząd mieszkalnych kontenerów oraz tekst nawiązujący formą i liternictwem do kampanii organizowanych przez Urząd Miejski w Poznaniu: „Poznań. Wiemy jak rozwiązywać problemy socjalne i mieszkaniowe”. Takim plakatem poznańscy anarchiści protestują przeciwko miejskim planom budowy osiedli kontenerów socjalnych, do których mają być eksmitowani tzw. trudni lokatorzy czyli osoby uporczywie niepłacące czynszu oraz zagrażające innym.
Plakaty z „poznańskim Oświęcimiem” przykuły uwagę mediów lokalnych i krajowych. Przedstawiciele gmin żydowskich zareagowali oburzeniem na wykorzystanie na plakacie symbolu Holocaustu – napisu nad bramą obozu zagłady w Auschwitz. Urzędnicy miejscy nie komentowali kontrowersji związanych z treścią i formą plakatu, zwrócili jednak uwagę, że czcionka i znaki używane przez miasto są prawnie chronione i nie powinny być używane bez zgody urzędu miasta.
Kampanię w całości stworzyła i zrealizowała poznańska Federacja Anarchistyczna. Marek Piekarski z FA w wypowiedzi dla portalu epoznan.pl tłumaczy: - Plakat jest formą zaznaczenia pewnych problemów w mieście, którymi Poznań nie chce się chwalić sam.
W kontekście medialnego wzburzenia związanego z wykorzystaniem symbolu Holocaustu zaznacza, że nie uważa by było to posunięcie zbyt radykalne. - Patrząc na pomysł urzędników, jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu, gdy byliśmy kilkadziesiąt lat temu, podczas obecności Niemców na naszych ziemiach - mówi Piekarski. - Już za miesiąc będziemy świadkami wprowadzenia w życie systemowego wykluczenia pewnej grupy ludzi ze społeczeństwa - zapewnia. Poprzez nawiązanie do Auschwitz nie chcemy oczywiście nikogo urazić, ale to najlepszy sposób na to, by obudzić społeczeństwo znajdujące się w letargu.
Federacja Anarchistyczna to istniejąca od 1988 polska organizacja grup anarchistycznych. Dąży do „stworzenia samorządnego społeczeństwa tworzonego na zasadzie dobrowolności”, propaguje anarchizm, walczy z przejawami społecznej nierówności i niesprawiedliwości, którą łączy z funkcjonowaniem systemu kapitalistycznego i państwowego. Poznańska grupa FA sprzeciwia się polityce władz lokalnych na wielu płaszczyznach w tym aktywnie sprzeciwia się planom budowy osiedli kontenerów socjalnych poprzez organizację pikiet, demonstracji i kampanii społecznych.
Jarosław Pucek z Zarządu Lokalowych Zasobów w rozmowie z epoznan.pl zapewnił, że o ile pogoda będzie sprzyjająca, już w marcu br. zostanie postawionych 10 pierwszych kontenerów, w których zamieszka łącznie 100 osób.
M.Świejkowski  Prosimy zalogować się aby komentować, dziękujemy. A.N. 31.03.2011 | Bardzo mi przykro, że środowiska byłych ofiar hitleryzmu nie solidaryzują się dzisiaj z ludźmi dyskryminowanymi z powodu biedy, nawet jeśli skala zbrodni jest nieporównywalna( bo oczywiście jest nieporównywalna). Samo oburzenie, bez komentarza do sytuacji tych ludzi, jest objawem znieczulicy. Ludzie wyeksmitowani do piwnic nazywanych pomieszczeniem tymczasowym umierają w nich. Na Oboźnej w Warszawie jedna z takich osób popełniła samobójstwo poprzez powieszenie się. Druga w ostatnich dniach zmarła ( w tym samym budynku).Sadzimy, że zmarła przedwcześnie. jak się żyje w piwnicy bez perspektywy na poprawę swojego życia, to nie ma po co żyć. Jolanta Brzeska działaczka lokatorska, która sama była ofiarą reprywatyzacji najprawdopodobniej dokonała aktu samospalenia ( Policja podała, że wyklucza udział osób trzecich, ale nie jest to informacja ostateczna). GUS ostatnio podał, że mamy jakąś gigantyczną liczbę pracujących ubogich. Najniższe emerytury i renty bardzo często są niższe niż czynsz. Byłam na Przeworskiej, w barakach, do których wyrzuca się wyeksmitowanych. Spotkałam tam osoby, które miały wyroki zaoczne i wszystkie te osoby były z kategorii chronionej przez ustawę, gdyby przyszły na rozprawę otrzymałyby lokal socjalny. Osoby te z powodu depresji lub innych zaburzeń jednak nie funkcjonowały w tamtym czasie normalnie. To miasto zgotowało im taki los. Dla przykładu spotkałam tam panią, która została wyeksmitowana z lokalu socjalnego, bo nikt, żaden pracownik socjalny, nie powiedział jej, że monstrualne rachunki za prąd w okresie grzewczym może jej opłacić OPS. Płaciła rachunki za prąd, żeby nie zamarznąć, nie wystarczyło na czynsz. duża część zadłużenia już spłaciła, ale miasto chce odzyskiwać mieszkania.Inna miała dwóch synów, jedne miał problemy z prawem, drugi był upośledzony umysłowo, w takiej sytuacji nikt nie pomógł starej kobiecie i po trzech miesiącach pobytu w baraku opłaconego przez miasto miała stać się bezdomna. Jedna z tych kobiet po tym jak ją wyrzucono zbaraku, zamieszkała w pobliskim magazynie. Stamtąd też ja wyrzucono i wtedy, kiedy miała iść już wprost na ulicę, dostała wylewu. Zmarła w szpitalu, lekarz napisał, że przyczyna śmierci był stres. To jest ewidentnie ofiara władz m. st. Warszawy. Uchwała miejska nie przewiduje sposobu ratowania osób w sytuacjach wybitnie kryzysowych: myśli samobójcze, zaawansowana choroba nowotworowa, skrajne, niezawinione przez rodziców ubóstwo dzieci. Dlatego nie można interwencyjnie w takich wypadkach przydzielić jakiejś, przepraszam, rudery, będącej w miejskich zasobach lokali socjalnych. Ludzie ubodzy umierają w nędzy, bezdomni, opuszczeni. Ewelina, chora na AIDS i nowotwór, nie biorąca narkotyków od wielu lat matka dziewczynki przebywającej dziś w domu dziecka w Gnieźnie, nie może swoich ostatnich chwil spędzić z dzieckiem, nie może się z dziewczynką widywać, nie może spędzić z nią choćby kilku chwil, żeby dziecko pamiętało matkę, mogło się z nią pożegnać. Ewelina nie może też pójść na operację, żeby przedłużyć swoje życie, bo nie ma dokąd wrócić po operacji. Około roku temu w wakacje zażądała od któregoś w warszawskich burmistrzów ( chyba na Woli), żeby przydzielił jej jakiekolwiek mieszkanie. Była wtedy jeszcze razem z dzieckiem i miała jeszcze siły, żeby pracować, nie uzyskała pomocy. Ostatni moment w życiu, w którym dziecko mogłoby pobyć z matką został im odebrany. Wcześniej bezprawnie Ewelinę wyeksmitowano z lokalu socjalnego, podczas pobytu w ośrodku, w którym leczyła się z uzależnienia. Eksmisja była bez wyroku sądu,na dziko. Tak więc powiedzieć sobie, że jest się oburzonym hasłami ludzi domagających się godnego życia, uszanowania ich człowieczeństwa, domagających się solidarności, społecznego sprzeciwu przeciwko dręczeniu ich, które polega na tym, że ich dochody z pracy, emerytur doprowadziły ich do skrajnej nędzy, to powtarzam, objaw braku wyobraźni i wiedzy o tym kto w Polsce znajduje się w takiej sytuacji. |  | A.N. 31.03.2011 | Problem będzie narastał, bo rząd zamierza pogorszyć prawo lokatorskie. Informacja na ten temat znajduje się w strategi rządowej dotyczącej mieszkalnictwa. Rząd chce zlikwidować kategorie osób chronionych przed eksmisją na bruk i zostawić sprawę przyznania lokalu socjalnego do swobodnej oceny sądu. Już dzisiaj, przy tej ustawie, którą mamy, sędzia M. D. na Pradze Południe wydaje wyroki, w których potrafi napisać, że gdyby stosowano ustawę o ochronie praw lokatorów, to byłoby to absurdalnym pogwałceniem prawa własność, oraz że człowiek chory na białaczkę może pracować( nie pomyślała jakoś ile jeszcze może, może miesiąc, może pół roku?) i nie przyznała prawa do lokalu socjalnego. Sąd na Pradze Południe uważa, że art. 16 ustawy o ochronie praw lokatorów nie obowiązuje, więc sąd zezwala na wyrzucanie ludzi w zimie do pomieszczeń tymczasowych, sąd ten rozpatruje skargi na czynności komornika, sprzeciwy od wyroków zaocznych całymi miesiącami, a ludzie nie mogą bronić swoich praw z powodu celowej opieszałości sadu. Pisma potrafią leżeć w sądzie przez rok, a człowiek, z powodu wyroku niezgodnego z prawem staje się bezdomny, bo wyrok ma rygor natychmiastowej wykonalności. Apelacje od niezgodnych z prawem wyroków na Pradze Południe giną po prostu, mamy kilka apelacji, które przez wiele miesięcy nie zostały przekazane do sądu apelacyjnego. Nikt nie może naprawić pomyłki sadu, można pisać o zniesienie rygoru natychmiastowej wykonalności, słać powództwa z wnioskami o zabezpieczenie przedmiotu sporu, skargi na czynności komornika z wnioskiem o zawieszenie eksmisji z urzędu, ale sąd ich nie rozpatruje, albo celowo myli datę nadania pisma z data wpłynięcia pisma do sadu. Sąd na Pradze- Południe produkuje bezdomnych celowo myląc się, nie stosując w ogóle ustawy o ochronie praw lokatorów, nie orzekając o uprawnieniu lub braku uprawnienia do lokalu socjalnego. Sąd bez przerwy łamie prawo w odniesieniu do lokatorów. Takich sądów w Polsce jest mnóstwo. Podobnie postępuje sąd w Nowej Soli, w Głogowie. Jeżeli nie będziemy mieli prawa, które nas chroni, to będziemy mieli gwałtowny wzrost bezdomności. |
TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
|