|
Kampanie Społeczne Problemy społeczne: rozwiń listę  zwiń listę  Kraje: rozwiń listę  zwiń listę  |
13.11.2008 Dobre nawyki, lepszy klimat Animowane spoty autorstwa Tomasza Bagińskiego reklamują proekologiczne zachowania. Rozpoczęła się kampania edukacyjna Ministerstwa Środowiska na temat przeciwdziałania zmianom klimatu. Jej celem jest także promocja grudniowego szczytu klimatycznego w Poznaniu - COP 14. Reklamy pojawiają się w telewizji, radiu, prasie, w internecie oraz poprzez działania ambientowe.
Kampania pod hasłem „Zmień nawyki na dobre, zmień klimat na lepszy” ma pokazać każdemu jak w codziennym życiu można chronić klimat i żyć bardziej ekologicznie. W 2 wariantach spotów telewizyjnych Ministerstwo przekonuje: „Jeżdżąc ekonomicznie, segregując śmieci, oszczędzając wodę i energię oszczędzasz i chronisz środowisko”.
Z badań przeprowadzonych przez Ministerstwo Środowiska wynika, że Polacy są świadomi, że to głownie człowiek jest odpowiedzialny za zmiany klimatu i ich katastrofalne skutki. Ale tylko 1/3 z nas oszczędza wodę czy prąd.
- Poprzez tę kampanię chcemy przekonać wszystkich do aktywnego działania – na co dzień możemy żyć bardziej ekologicznie – mówi Małgorzata Snarska, Szef Zespołu COP 14 w Ministerstwie Środowiska.
Kampania edukacyjna to tylko jeden z kilku elementów promocji poznańskiej Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu. Działania wspierające przygotowania do grudniowego szczytu w Poznaniu obejmują również komunikację PR-ową z wykorzystaniem nowoczesnych form dotarcia (marketingu szeptanego), działania ambientowe oraz nowoczesne działania w Internecie (profil na MySpace, blog o tematyce ekologicznej). | Nazwa kampanii | Zmień nawyki na dobre, zmień klimat na lepszy | | Hasła kampanii | Zmień nawyki na dobre, zmień klimat na lepszy | | Kategoria ogólna | Ekologia i środowisko | | Czas | 10.11.2008 - 10.12.2008 | | Kraj/kraje | Polska | | Zasięg ogólny | Ogólnopolski | | Nadawca | Ministerstwa Środowiska | | Wykonawca | Young&Rubicam Brands, Tomasz Bagiński | | Adresaci | Społeczeństwo polskie | | Media | Telewizja, radio, prasa, internet, ambient |
 Prosimy zalogować się aby komentować, dziękujemy. eko.obywatel@gmail.c... 20.12.2008 | Czy kąpiel(?) pod prysznicem we dwoje i kolacja przy świecach - to rzeczywiście znak troski o środowisko? -----
Oto apel z października 2001 (wtedy podpisano unijne zobowiązania rozdziału „środowisko\") wystosowany do decydentów i parlamentu:
Rząd Rzeczypospolitej Polskiej negocjując warunki przystąpienia naszego kraju do Wspólnoty Europejskiej podejmuje zobowiązania do przystosowania wielu dziedzin naszej gospodarki do obowiązujących tam standardów. Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym i gminnym - jesteśmy odpowiedzialni między innymi za sprawy ochrony środowiska.
Więc to my - samorządy- musimy w szybkim czasie sprostać wielu wymogom stowarzyszeniowym Unii Europejskiej w tej dziedzinie, także w daleko odbiegającej od unijnych standardów gospodarce odpadami komunalnymi.
Nasze działania organizacyjne w tej dziedzinie muszą spotkać się z pozytywnym odzewem i ze współpracą mieszkańców naszych gmin, którzy są głównymi wytwórcami odpadów komunalnych i jednym z najważniejszych ogniw łańcucha postępowania z opadami.
Jeśli każdy z osobna nie podejmie wysiłku dla selektywnego gromadzenia odpadów już w swoich mieszkaniach, to działania samorządów, chociaż często kosztowne i intensywne, mogą okazać się daremne i bezowocne.
Oczekujemy więc w tym względzie wsparcia ze strony administracji centralnej, która jest gestorem telewizji publicznej.
Kształtowanie nowych postaw i nawyków życia codziennego nie jest sprawą prostą i łatwą. Trzeba niemal codziennie pozytywnie oddziaływać na świadomość osób, u których chcemy zmienić dotychczasowy beztroski z reguły sposób postępowania z odpadami: byle całą „masę” wynieść za drzwi naszych domów, a służby komunalne niech wywiozą „to” gdzieś i zrzucą poza zasięg naszego wzroku i powonienia.
Liczne doświadczenia socjotechniczne dowiodły, że najlepszą, najważniejszą i najskuteczniejszą katedrą do kształtowania wzorców postępowania jest telewizja- medium niemal codziennie obecne w naszych mieszkaniach, mające wielki wpływ na naszą świadomość.
Kampanie ekoedukacyjne dla lokalnych społeczności przeprowadzane dostępnymi dla samorządowej administracji środkami technicznymi są kosztowne i mało skuteczne. Po wielu latach wysiłków najlepszy polski przykład- Żywiecczyzna- osiąga poziom niespełna 15 % wysegregowanych odpadów (obserwuje się nawet tendencję spadkową), kiedy pułap ten wynosi w wielu krajach Unii Europejskiej nawet 70 % wyselekcjonowania w poszczególnych frakcjach odpadów.
Stan ten może zmienić profesjonalnie przeprowadzona i bezprecedensowa w skali, telewizyjna kampania ekoedukacyjna na rzecz upowszechnienia zasad selektywnego gromadzenia odpadów.
Nie powinna ona obciążać nadmiernie funduszy ekologicznych, bo oprócz kosztów wyprodukowania ekoedukacyjnych spotów, ich emisja w dobrym czasie oglądalności powinna być darmowa - zgodnie z art. 78 nowej ustawy Prawo Ochrony Środowiska- „środki masowego przekazu są obowiązane kształtować pozytywny stosunek społeczeństwa do ochrony środowiska oraz popularyzować zasady tej ochrony w publikacjach i audycjach”- i dlatego mając na uwadze powyższe uwarunkowania prawne, jako współodpowiedzialni za sprawy gospodarki odpadami komunalnymi i jako obywatele „opodatkowani” na telewizję- wnosimy jak na wstępie - o przeprowadzenie \"narodowej kampanii ekoedukacyjnej\" w Telewizji Publicznej TVP. ----------
Minęło siedem lat od tamtego apelu - zamiast \"narodowej kampanii eko-edukacyjnej\" emitowanej codziennie w Telewizji Publicznej - otrzymujemy spoty sugerujące, że kąpiel(?) pod prysznicem we dwoje mniej zużywa wody, a palenie woskowych lampek zmniejsza efekt cieplarniany(?). Wszystko w tonacji muzyki ilustrującej zwykle horrory....
Istotnie - zamiast rzetelnej ekoedukacji, której fantastyczne przykłady można codziennie obejrzeć w TV w licznych krajach europejskich - ktoś znowu postanowił „kręcić lody” (każda chała sprzeda się dobrze w seks-otoczce…) zamiast jasnych przesłań o codzienną praktyczną troskę o jakość środowiska - istny horror na koszt podatnika... Chcemy niby dobrze - a wychodzi jak zawsze...
Znowu ktoś wymyśla „proch” – zamiast czerpać z najlepszych wzorców… A wystarczy oglądać chociażby „Animal Planet” – aby wiedzieć jak to powinna wyglądać eko-edukacja…
Nad czym tam przez lata pracują w tym Departamencie Edukacji Ekologicznej Ministerstwa Środowiska - skoro ochrona środowiska kojarzy im się z seksem? Pewnie nad tym jak nas - podatników - wydymać...
------------------------------------------------...
Konieczność przeprowadzenia wszechstronnej i o niespotykanej skali kampanii ekoedukacyjnej jest potrzebą polskiej racji stanu - i z potrzeby tej uczyniono kpiny.... |  | eko.obywatel@gmail.c... 20.12.2008 | Tekst z 2004 roku:
Brak jest odpowiednich elementów ekoedukacji w wypełnianiu \"misji społecznej\" przez telewizję publiczną (TVP).
Samorządy nie posiadają narzędzi do przeprowadzania skutecznych kampanii na rzecz zmiany zachowań społecznych dla realizacji prawidłowego systemu zagospodarowania odpadów komunalnych - oczekują więc na pomoc w tym zadaniu telewizji publicznej, jako instytucji nadzorowanej przez administrację rządową.
W obliczu zagrażających krajowi sankcji za niewypełnienie zobowiązań unijnych w zakresie spełnienia standardów gospodarki odpadami komunalnymi - kuriozalna jest niemoc administracji rządowej w tej sprawie - nie wymagającej przecież dużych wydatków z budżetu Państwa.
Profesjonalnie przeprowadzona telewizyjna \"narodowa\" kampania ekoedukacyjna (badania wykazują, że telewizja jest najskuteczniejszym narzędziem kształtowania pożądanych postaw) na rzecz upowszechnienia nawyku selektywnego gromadzenia odpadów - mogłaby diametralnie przyspieszyć proces podniesienia świadomości ekologicznej obywateli.
Ministerstwo Środowiska jako organ Państwa występuje wobec TVP jako petent proszący o łaskawość w zakresie podjęcia ekoedukacji przez inną instytucję publiczną.
Art. 78 ustawy prawo ochrony środowiska stwierdza: \"środki masowego przekazu są obowiązane kształtować pozytywny stosunek społeczeństwa do ochrony środowiska oraz popularyzować zasady tej ochrony w publikacjach i audycjach\".
Zamiast egzekucji obowiązków wynikających z ustawy - są przeciągające się bezowocne korespondencje na ten temat. W rezultacie mamy kompromitująco niski stopień efektywności odzysku odpadów na tle osiągnięć innych krajów - świadczący o braku utrwalonego nawyku społeczeństwa do selektywnego gromadzenia odpadów domowych i bezczynności administracji kraju wobec tego faktu.
Powinniśmy więc widzieć w porze największej oglądalności np. spot pokazujący zwykłych ludzi i znane osobistości publiczne, jak z troską o środowisko segregują odpady.
Na końcu napis i głos lektora: A CZY TY POSTĘPUJESZ TAK SAMO?
Następnego dnia o tej samej porze kilkunastosekundowy film o tym jak administracje w gminach zorganizowały system ekologicznej gospodarki odpadami. Na końcu napis: A CZY WŁADZE TWOJEJ GMINY WYWIĄZUJĄ SIĘ Z USTAWOWYCH OBOWIĄZKÓW W TEJ DZIEDZINIE?
I tak codziennie na zmianę: raz my konsumenci, nazajutrz nasi wybieralni przedstawiciele powinniśmy być pod presją płynącą z ekranu, aby nie zapomnieć o obowiązkach postępowania zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju.
Innym aspektem w codziennej kampanii ekoedukacyjnej telewizji publicznej powinno być przekonywanie społeczeństwa, że strach przed modernizacją polskiej gospodarki odpadami komunalnymi w postaci wybudowania zintegrowanej sieci zakładów i instalacji jest nieracjonalny. Fakt, że dotychczas ok. 98 proc. odpadów domowych jest deponowanych na składowiskach powinien być powodem obaw o jakość życia naszego i przyszłych pokoleń.
Dotychas zamiast rzetelnej informacji i przykładów z innych krajów na czym polega nowoczesność i bezpieczeństwo gospodarki odpadami telewizja publiczna zajmuje się tym tematem z okazji konfliktów lokalnych często wywołanych próbą wybudowania prawidłowych obiektów i instalacji do przetwarzania i zagospodarowania odpadów dla wyeliminowania starych wysypisk rodem z PRL-u. |
TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
|