Zagłosuj na najlepszą kampanię

Kontrowersje

Czułości w kocim domu publicznym

Kocie kawiarnie to hit w Japonii. ...

14.12.2011

Gwałt w dresie, czyli sportowa promocja stolicy

Warszawą nie trzeba się zachwycać, ...

07.12.2011

Watchdogi zamykają oczy

Najpopularniejsze polskie blogi ...

30.11.2011

W Benettonie bez zmian

Love is in the air! Ale nie ...

23.11.2011

Sekret różowej wstążeczki

Rak piersi może być nie tylko ...

16.11.2011

Dylemat Chamleta: która reklama jest najgorsza?

O miano najgorszej reklamy 2011 ...

09.11.2011

Gwiazdozbiór – PR’owe nieszczęścia i jasne gwiazdy kampanii społecznych

Gest jest potrzebny, pomaganie ...

02.11.2011

Bóg kocha marketing

Czas „odświeżyć markę” kościoła ...

26.10.2011

Spóźnione ostrzeżenia obrazkowe w Polsce

Tak wyglądają antynikotynowe ostrzeżenia ...

19.10.2011

Wolna erekcja, czyli jak penis zniechęcał do głosowania

Penis w erekcji, na citylightach, ...

12.10.2011

Wysokie są koszty dawania za darmo

Długie nogi, nagi biust, wypięta ...

05.10.2011

Złe stereotypy i dobre intencje w kampanii „Stop wariatom drogowym”

Przypominamy głośną kampanię ...

28.09.2011

Ulotki dla Polaka pijaka

Okropnymi reklamami brytyjscy policjanci ...

21.09.2011

Kampanie, które bolą

Każdy, kto lubi oglądać stare komedie ...

14.09.2011

Jak być ekologicznym po śmierci?

Technologiczna ekonowinka dla ludzi ...

08.09.2011

Kliknięcie zmienia świat

Serwisy takie jak Change, Avaaz, ...

02.09.2011

Włosy na pstryczkach. Studium estetyki obrzydzenia

Co by było gdyby włączanie światła ...

24.08.2011

Kampanie społeczne na usługach polityki

Polityk potrafi! - wykorzystać ...

17.08.2011

Krótki żywot „spedalania nieletnich”

„Jesteś homo – ok. Ale nie spedalaj ...

10.08.2011

Najlepszy, dobry, najgorszy. Warszawiak, Trójząb i Ślązak elektryzują Polskę

Utwór „Nie ma cwaniaka na Warszawiaka” ...

03.08.2011
««   «strona: 1  2  3  4  5  6  7 ... 10 »    »»
Podziel się

15.06.2011

POWIEKSZ

– Ty ku#$@, ty! Jak śmiałaś?! – wykrzykuje gniewnie Ken w najnowszej kampanii Greenpeace „Barbie, to koniec”. Koniec wielkiej, szalonej miłości Kena do Barbie, bo Ken zniesie różne drobne wybryki swojej dziewczyny – pływanie nago na plaży w Chałupach czy różowy, aksamitny dres z piórami - ale nie zgodzi się na wycinanie tropikalnych lasów deszczowych.

Wracając do rzeczywistości – ciężkie działo wytoczyło Greenpeace przeciwko firmie Mattel znanej z produkcji kultowej lalki Barbie i jej wiernego towarzysza Kena. Przeprowadzone przez organizację śledztwo wykazało, że opakowania, w które zapakowane są zabawki, wytwarzane są z celulozy, do której produkcji użyto drewna z tropikalnych lasów.

Kampania „Barbie to koniec” budzi skrajne emocje, ale dzięki medialnemu szumowi, ironicznej profanacji świata marki Barbie i przewrotnemu copy ma szansę osiągnąć zamierzony cel – zmianę dostawcy papieru przez firmę Mattel. Korporacja wszczęła już w tej sprawie śledztwo, które ma potrwać pół roku.

 

Seksistowski tekst w ustach pozytywnej postaci
Akcję Greenpeace komentowało w internecie wielu sympatyków organizacji, oraz jej naturalnych „hatersów”. Wśród wielu głosów warto zwrócić uwagę na problem poruszony przez założycielki Facebook’owego fanpage’a Help Greenpeace respect women / Pomóż Greenpeace szanować kobiety. Jak zauważają, to seksistowskie i nieodpowiedzialne by pozytywna postać kampanii, jaką został Ken znieważała kobiety, bo Barbie nią jest, a jej męska, plastikowa druga połówka wykrzykuje „Ty ku$#o, ty! Jak śmiałaś?!”.

Agnieszka Kaim, założycielka fanpage’a uważa, że wkładanie w usta pozytywnej postaci (Ken jest przecież twarzą kampanii) wyzwisk takich jak "ty ku**o!", czy oryginalne "f***ing b*tch!", to bagatelizowanie problemu, jakim jest seksistowski język.

Umieszczanie takich wyzwisk w zabawnym kontekście tylko je rozpowszechnia, pokazuje, że to OK – alarmuje założycielka fanpage’a Agnieszka Kaim. – Oczekujemy na reakcję Greenpeace - na przeprosiny i obietnicę, że nie będą stosować stereotypów i dyskryminującego przekazu w kampaniach.

Na razie odpowiedziało Greenpeace Polska, chociaż to nie oni byli pomysłodawcami kampanii. Na blogu organizacji Katarzyna Guzek pisze, że Greenpeace Polska nie mógł zlekceważyć takiego głosu.
– Ostra reakcja na nasz klip dała mi, moim koleżankom i kolegom z Greenpeace Polska powód do refleksji nad kwestią seksizmu w naszym kraju. A lekcja jaką z tego wyciągnęliśmy jest taka, żeby częściej konsultować się z ekspertkami i ekspertami ds. równości płci – przyznaje autorka wpisu.

 

Reklama żyje w szerokim kontekście
Zdaniem założycielki Help Greenpeace Respect Women, kampania Greenpeace jest seksistowska, ponieważ w pozytywnym świetle ukazuje (celowo lub nie) zachowania dyskryminujące. Agnieszka Kaim zauważa również, że jeden z punktów misji Greenpeace zakazuje jej członkom używania w komunikacji z opinią publiczną języka, który można uznać za nietolerancyjny w stosunku do kobiet.

Kampania „Barbie, to koniec” jest dobrą okazją do zastanowienia się nad granicami w kreacji kampanii społecznych. Czy można je przekraczać aby osiągnąć istotne społecznie cele? Wszelkie przekazy medialne, także te uzasadnione społeczną misją nie tylko odzwierciedlają kulturę i zastane stosunki społeczne, ale także mogą je reprodukować i normalizować. W tym wypadku oznacza to tyle, że wypowiedź Kena sankcjonuje niejako stosowanie wobec kobiet sformułowań „ty ku#$@” w komunikacji z mężczyznami.

Tymczasem kampanie społeczne nie komunikują jedynie pojedynczych celów kampanii, ale osadzone są w szerszym kontekście, który należy uwzględnić. Jeżeli zdiagnozowanym problem społecznym jest przemoc wobec kobiet, twórcy reklam, nawet tych dotyczących innych kwestii społecznych, powinni tworzyć przekaz w takiej formie, by nie oddziaływać negatywnie na postawy odbiorców.


Wiarygodność

Twórcom kampanii, których nie przekonują argumenty natury społecznej, warto przypomnieć, że nowoczesne media i portale społecznościowe udostępniają relatywnie łatwe i szybkie narzędzia do wyrażania sprzeciwu wobec treści, które określona grupa osób uznaje za krzywdzące i nieodpowiednie. Nadawcy reklamy społecznej, podobnie jak posiadacze globalnych marek konsumenckich powinni dbać o dobry PR, ponieważ ich odbiorcy nie tylko zwracają uwagę na treść i formę kampanii, ale na ich podstawie oceniają wiarygodność organizatora.

Arbitralnie trudno rozstrzygnąć w jakim stopniu kampanię „Barbie, to koniec!” można uznać za rzeczywiście szowinistyczną i seksistowską. Protest przeciwko jej formie wydaje się być szczery, a z przetaczanymi argumentami jedni mogą się zgadzać i utożsamiać, inni - nie. Przypadek tej kampanii unaocznił jednak, w jak szerokim kontekście funkcjonuje reklama społeczna.

Kampaniespoleczne.pl o problemie seksizmu pisały już przy okazji kontrowersyjnych reklam organizacji PETA. Więcej o kampanii "Barbie, to koniec" można znaleźć tutaj.
M.Świejkowski

 


Kategoria ogólna:Ekologia i środowisko



Prosimy zalogować się aby komentować, dziękujemy.

TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PARTNERZY
WYSZUKIWARKA KAMPANII
Szukane słowa:
Kraj:
Problemy społeczne:
Szukaj kampanii, które rozpoczęły się przed:
Szukaj kampanii, które rozpoczęły się po:
Szukaj kampanii, które zakończyły się przed:
Szukaj kampanii, które zakończyły się po:

© 2007-2012

Wydawca: Fabryka Komunikacji Społecznej

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Inicjator: Fundacja Komunikacji Społecznej

Projekt: Lunatikot

Realizacja: Progressiva

 

Kanały RSS: Kampanie, Wydarzenia, Opinie, Kreacje, CSR/CRM

 

Przetłumacz stronę (Google Translate):