|
Kontrowersje Problemy społeczne: rozwiń listę  zwiń listę  |
30.01.2008 Szok w reklamie. Czy skuteczny? Wstrząsające dane przedstawione we wstrząsający sposób - dla dobra dzieci. Czy to dobra metoda?.
W listopadzie 2003 roku organizacja Barnardo’s rozpoczęła kontrowersyjną kampanię społeczną w Wielkiej Brytanii. Jej celem było uświadomienie Brytyjczykom (86% nie miało takiej wiedzy), że pomimo wielkiej zamożności ich kraju 3,8 milionów dzieci, czyli jedno na troje, żyje w ubóstwie. Kampania „Silver Spoon” miała na celu pokazanie, że bieda jest samonapędzającym się zjawiskiem; to wołanie o przerwanie zamkniętego koła, o pomoc dla wykluczonych społecznie już od urodzenia.
75% odbiorców było zaszokowanych statystykami, ale być może też i wizualną stroną kampanii. Organizatorzy tłumaczą, że plakaty mogą wywołać kontrowersje, ale jest to działanie dla dobra sprawy, bo prawdziwych szokiem jest tu wiadomość o najwyższym w Europie wskaźniku ubóstwa wśród dzieci.
Dr Dominika Maison - wykładowca Wydziału Psychologii UW, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Badania Rynku i Opinii:
Zwolennicy poglądu, że wywoływanie silnych emocji, negatywnych, jest skutecznym narzędziem perswazji w reklamie społecznej wychodzą z założenia, że taka reklama wywołuje stan pobudzenia (lęk, złość, itp.), który jest nieprzyjemny dla odbiorców. Aby go zredukować osoba podejmuje działanie w postaci zmiany dotychczasowej postawy lub zachowania. Istnieją jednak teorie, które mówią, że innym sposobem redukcji napięcia, wywołanego przez negatywne emocje w reklamie jest odrzucenie takiego komunikatu. Bardzo silne zagrożenie powoduje, że odbiorca nie przenosi przekazu reklamy do siebie, np. przez tłumaczenie sobie, że „ten problem dotyczy tylko marginesu społecznego”. Zbyt silny komunikat zamiast „poruszać” może również być przedmiotem żartów”.
(D. Maison, Propaganda dobrych serc, czyli rzecz o reklamie społecznej, Fundacja Komunikacji Społecznej, 2002)
Warto zastanowić się czy tak dosadna reklama jest receptą na sukces i czy mocna kreacja przekłada się na pożądaną reakcję?  Prosimy zalogować się aby komentować, dziękujemy. Jurek 07.01.2008 | Obrzydliwość. Tzw. "kontrowersja" w reklamie to wg mnie wyraz biedoty kulturowej i moralnej środowiska marketingowców. |  | ninka 11.01.2008 | A ja zapamiętam te kampanię na bardzo długo! mimo ze taka okropna |  | *** 13.01.2008 | Jeżeli tylko to trafia do Brytyjczyków TO JESTEM ZA !!! |  | tusipek 30.05.2008 | Mocne środki tak, kontrowersja pod kontrolą tak, ale wizualnie ta akcja jest dla mnie zbyt drastyczna. |  | Lama 13.06.2008 | Skoro stajemy się coraz bardziej odporni na przekazywane treści, trudno "poruszyć" ludzi, to wydaje mi się, że taka zdehumanizowana forma jest najbardziej skuteczna |  | Tuśka 21.08.2009 | Tylko, że im więcej takich "zdehumanizowanych" form, tym trudniej będzie "poruszyć". Komunikacja społeczna to dialog. Tego typu kampania w rozmowie ze mną używa przemocy, mówiąc frazeologicznie, "daje mi po mordzie" swoim brutalnym przekazem. Czyli tak na dobrą sprawę, okazuje sie, że to wcale nie jest dialog. A co za tym idzie? |
TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
|