Kontrowersje

Podziel się

08.11.2016

POWIEKSZ

W ugandyjskim mieście Jinja, grupa wolontariuszek działających w amerykańskiej organizacji misyjnej Luket Ministries postanowiła stworzyć wideoklip, który w ich mniemaniu miał w humorystyczny sposób przedstawić ich życie i pracę w tym afrykańskim państwie. W trwającym ponad pięć minut klipie zatytułowanym „I′m bringing missions back” siedem dziewczyn tańczy w rytm utworu „Sexy back” Justina Timberlake.

Natasha Perryman, współzałożycielka wspomnianej organizacji, przerobiła tekst słynnej piosenki i w jej wersji brzmi on następująco:

I′m bringing missions back

Get on the plane and brother don′t look back

You′re hot and sweaty, jerry can head stack

So bring along your sunblock as you pack

ref: Dirty babe

You see these orange feet

I′ll need to bathe

I′ll grab my panga. It′s a slashing day

It takes one rolex and I′ll feel this way

Come here girl (go ahead be gone with it)

Uganda (go ahead be gone with it)

Muzungu (go ahead be gone with it)

Bodas on me (go ahead be gone with it)

Sukumawiki (go ahead be gone with it)

Matoke Tree (go ahead be gone with it)

Market Day (go ahead be gone with it)

Out to the village (go ahead be gone with it)

Get your missions on

I′m bringing missions back

You best deworm or get your money back

Put up your net, mosquitoes will attack

Bring in your laundry baby on your back

(ref.)

I′m bringing missions back

Eat while walking, who taught you how to act

I′m stirring posho, yes it is a fact

I′m out to serve God, it′s my pact

Cóż, miało być śmiesznie, a wyszło co najmniej niezręcznie. Film wywołał ogromne poruszenie w internecie (portal bust.com napisał, iż jest to najbardziej obraźliwe, kulturowo niewrażliwe wideo, jakie kiedykolwiek powstało); w mediach społecznościowych, zwłaszcza wśród społeczności afrykańskiej, rozgorzała burzliwa dyskusja, w której to przeważały głosy negatywne. I na nic zdały się zapewnienia Luket Ministries, że nikogo nie chciały urazić, a ich głównym celem było jedynie podzielenie się radością, jaką sprawia im uczestniczenie w misji.

Jakie były najczęstsze zarzuty? Po pierwsze, dużo emocji wzbudziło wykorzystanie, wręcz w sposób pogardliwy, elementów kultury dla stworzenia swoistej groteski. Naruszono pewne normy. Wykorzystanie tradycyjnej sukienki gomesi do prowokacyjnego tańca jest chyba najbardziej dobitnym tego przykładem. Wielu widzom nie spodobało się również trywializowanie trudów tamtejszego życia.  Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że na koniec wideo przytoczono zatrważające statystyki dotyczące Ugandy. Pojawia się wówczas pytanie, czy przystoi organizacji niosącej pomoc, kpić z sytuacji społeczno-ekonomicznej tego państwa? A mówimy o kraju, w którym ponad osiem milionów ludzi nie ma dostępu do wody pitnej, a 63% populacji żyje za mniej niż 2$ dziennie. Natomiast zapewnienie, jakoby żaden komar nie ucierpiał podczas kręcenia klipu, wydaje się wręcz absurdalne, biorąc pod uwagę fakt, iż z powodu malarii umiera co roku sto tysięcy Ugandyjczyków, a połowa ludności w ogóle nie ma dostępu do opieki medycznej.

Gros osób zastanawia się po co w ogóle stworzono i opublikowano taki spot? Bo gdyby założyć, iż głównym jego celem było promowanie pracy humanitarnej, to dlaczego beneficjentów tejże pomocy (Ugandyjczyków) sprowadzono do roli niemych statystów? Dlaczego nie pokazano, jakie korzyści płyną z obecności wolontariuszy dla lokalnej społeczności? Oczywiście możemy jedynie domniemywać, czym kierowały się dziewczyny podejmując decyzję o wyprawie do Afryki w ramach misji, aczkolwiek są i tacy, którzy nazywają to wprost poverty tourism.

I ostatni, bodajże największy zarzut. Chodzi mianowicie o white savior complex, czyli przekonanie, jakoby tylko muzungu (biały człowiek) był w stanie rozwiązać wszelkie problemy trapiące współczesną Afrykę. To przeświadczenie rodem z czasów kolonialnych jest bardzo krzywdzące i uwłaczające dla mieszkańców tego kontynentu.

Ogromna fala krytyki, jaka spłynęła na Luket Ministries spowodowała, iż 17 października organizacja opublikowała na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, w którym to zapewnia o swoim szacunku wobec innych kultur, jednocześnie przepraszając osoby, które mogły się tym nagraniem poczuć urażone. Utwór usunięto ze strony organizacji, w sieci pozostała wersja z komentarzami, którą publikujemy.

Iga Lewandowska




TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WYSZUKIWARKA KAMPANII
Szukane słowa:
Kraj:
Problemy społeczne:
Szukaj kampanii, które rozpoczęły się przed:
Szukaj kampanii, które rozpoczęły się po:
Szukaj kampanii, które zakończyły się przed:
Szukaj kampanii, które zakończyły się po:

© 2007-2017

Wydawca: Fabryka Komunikacji Społecznej

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Inicjator: Fundacja Komunikacji Społecznej

Projekt: Lunatikot

Realizacja: Progressiva

 

Kanały RSS: Kampanie, Wydarzenia, Opinie, Kreacje, CSR/CRM