|
Kontrowersje Problemy społeczne: rozwiń listę  zwiń listę  |
07.04.2009 Duże samochody - duży problem, małe - większy problem TATA Nano to najtańsze auto świata i właśnie wchodzi do seryjnej produkcji. Szef koncernu Ratan Tata chce zmotoryzować Indie podobnie, jak kiedyś Fiat 500 czy nasz rodzimy „Maluch”, motoryzowały Europę. Cel wydaje się śmiały (ale Nano ma cztery koła i nawet pasy bezpieczeństwa, więc ma szanse powodzenia), a jego osiągnięcie wymaga budowy infrastruktury produkcyjnej. Tu pojawiają się problemy.
Instalacje portowe spółki należącej do koncernu TATA - Steel w miejscowości Dhamra - zagrażają lęgowiskom żółwia oliwkowego, który jest pod ścisłą ochroną. W rejonie miasta Dhamra znajdują się dwa ośrodki jego występowania - rezerwat Gahirmatha zlokalizowany jest zaledwie 15 kilometrów od ciągle rozbudowywanego portu należącego do TATA. Mimo raportu National Environment Appellate Authority z 2000 roku, z którego wynika, że na terenie portu żółwie nie występują, Greenpeace od lat walczy o ograniczenie działalności indyjskiego giganta przemysłowego w tym rejonie.
Premiera nowego produktu, kiedy oczy całego świata zwrócone są na Nano, jest świetnym pretekstem do zwrócenia uwagi na problem ekologii w tym regionie. Greenpeace 23 marca rozpoczął kampanię ukazującą różnicę między rzeczą tanią a bezcenną. Przygotował 2 spoty reklamowe oraz reklamą prasową, która ukazała się w Financial Times i International Herald Tribune, i zbiera podpisy pod listem do Ratana Tata. Jednocześnie zbiera pieniądze na wykup reklam prasowych w dzienniku Times of India.
Port przeładunkowy w Dhamra to ważny strategicznie obiekt koncernu TATA. To do niego przypływa stal potrzebna do produkcji samochodów, a z niego wypływają gotowe auta. Jeśli Nano stanie się towarem eksportowym a to najpewniej zakłada prezes Ratan, to z tego portu najdogodniej jest transportować samochody do ewentualnych rynków zbytu w Afryce Wschodniej i Azji Południowo-Wschodniej, gdzie auto może się cieszyć podobnym powodzeniem, jak w Indiach. Oficjalnie koncern nie łamie prawa, więc trudno spodziewać się przełomowych decyzji o wycofaniu się z tego projektu pod naciskiem Greenpeace. Ale o żółwiach warto pamiętać.
Bartłomiej Piekło  Prosimy zalogować się aby komentować, dziękujemy. donatello 09.04.2009 | jak rany, drugi spot strasznie przaśny, ale jednak wciąga |  | hubert 13.04.2009 | a te żółwie oliwkowe to jakiś przysmak czy co? bo nie widzę powodów by walczyć o ich przetrwanie. |  | www.zolwie.one.pl 23.04.2009 | Hubert tylko myślisz o sobie. To żywa istota o którą trzeba walczyć. A pyzatym jest śliczny. |  | Alejsha 08.06.2009 | to też organizm. Jeden z wielu niby. Ale KAŻDY organizm ma znaczenie w łańcuchu pokarmowym. np. Gdyby wyginęły rośliny, to nie miały czym by się żywić zwierzęta roślinożerne, to potem wyginęły roślinożertne to i wymra i9 drapieżniki i wszystkożerne, a wtedy człowiek nie bedzie miał co jeść i CZŁOWIEK TEŻ WYGINIE. Albo jesteś, hubert, dorosłym człowiekiem który ie widzi niczego poza pieniędzmi albo dziecieakiem który nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swoimch działań.
Oba filmy wzruszyły mnie do łez. Te małe zwierzątka....to też organizmy! One mają uczucia! Nie wspominając o łańcuchu pokarmowym... One są takie słodziutkie....
Gdyby to Ciebie(Hubercie) tak mieli "usunąć" z terytorium to co być zrobił? W końcu jako taki zółw jesteś bezbronny! Co byś wolał: czyjeś szczęście czy nowy samochód dla szpanu? CO ja pytam, na pewno to drugie...
Nie oddamy ziemi, skąd ich ród! |
TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ
|