Akcje

Zapraszamy wszystkich
do przesyłania na adres
info@kampaniespoleczne.pl swoich projektów
(plakatów, ilustracji, filmów,
przedmiotów), które mają przesłanie prospołeczne. Najciekawsze opublikujemy!
Podziel się

09.09.2012

POWIEKSZ
POWIEKSZ
POWIEKSZ
POWIEKSZ
POWIEKSZ
POWIEKSZ
POWIEKSZ
POWIEKSZ

Biblioteczki wielkości karmników dla ptaków są znakiem rozpoznawczym akcji zrzeszającej bibliofilów w coraz dalszych zakątkach świata.

Początki ruchu „Little Free Library” sięgają 2009 roku. Amerykanin - Todd Bol, chcąc uczcić pamięć swojej mamy – kochającej książki nauczycielki – zbudował drewnianą miniaturę jednoizbowej szkoły i wraz z umieszczonymi w środku książkami postawił ją przed swoim domem w Hudson. Przyjaciele i sąsiedzi zaczęli odwiedzać tak powstałą minibibliotekę, aby dorzucić własne książki albo skomentować jego pomysł.

Bol, mając wcześniejsze doświadczenie biznesowe i życzliwą pomoc współpracownika Ricka Brooksa, w krótkim czasie pozyskał wsparcie lokalnej społeczności. Pomogło mu ono w skutecznej promocji idei budowania minibibliotek w skali ogólnokrajowej. Na efekty nie trzeba było długo czekać - w ciągu zaledwie dwóch lat, ponad 1800 osób zarejestrowało funkcjonowanie takich punktów w 45 stanach USA oraz w wielu krajach na świecie, jak np. w odległej Ghanie. Dzisiaj funkcjonuje ich już prawie 3000.

Każdy właściciel nowej biblioteki zobowiązany jest wpłacić 25 dolarów na rzecz organizacji „Little Free Library”.  Następnie uzyskuje dostęp do bazy i numer, a potem jego biblioteka pojawia się na mapce zamieszczonej w internecie. Na stronie internetowej organizacji można ponadto zamieścić zdjęcia ze spotkań miłośników lokalnych minibibliotek.

Ruch bibliofilów cieszy się popularnością zarówno wśród mieszkańców dużych miast, jak i w wiejskich społecznościach. Jego sympatycy widzą w nim nie tylko sposób na podtrzymywanie tradycji czytania drukowanych książek, ale przede wszystkim możliwość zrzeszania się ludzi o podobnych zainteresowaniach. Jak twierdzi Dana Cuff, profesor z Uniwersytetu Kalifornijskiego i dyrektor CityLAB, w dobie anonimowej komunikacji wirtualnej koncepcja osobistego pozostawienia ulubionej książki dla innego miłośnika literatury jest bardzo oryginalna. Minibiblioteki to zatem także doskonała szansa na zawiązywania nowych przyjaźni i integrację sąsiadów. Jeden z sympatyków ruchu stwierdził, że dzięki zaangażowaniu się w tę inicjatywę w ciągu 3 tygodni poznał więcej sąsiadów niż w ciągu ostatnich 30 lat.

Wielu bibliotekarzy - jak ich określa założyciel „Little Free Library” - wykazuje się ogromną kreatywnością projektując własne minibiblioteczki. Powstają biblioteczne ule i kurniki. Inni przerabiają skrzynki pocztowe i gazetowniki ozdabiając je kolorowymi malunkami. Z kolei ci, którzy nie mają wystarczająco dużo talentu, by stworzyć własny model, mogą kupić gotowy na stronie www organizacji.
Natalia Ożegalska

-----Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony www.facebook.com/LittleFreeLibrary, gdzie można podziwiać rosnącą kolekcję domków.

 

Nazwa projektu:
Little Free Library

Autor:
Todd Bol

Data:
2009-2012

Kraj:
Stany Zjednoczone


Kategoria ogólna:Kultura



TE ARTYKUŁY MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

WYSZUKIWARKA KAMPANII
Szukane słowa:
Kraj:
Problemy społeczne:
Szukaj kampanii, które rozpoczęły się przed:
Szukaj kampanii, które rozpoczęły się po:
Szukaj kampanii, które zakończyły się przed:
Szukaj kampanii, które zakończyły się po:

© 2007-2017

Wydawca: Fabryka Komunikacji Społecznej

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Inicjator: Fundacja Komunikacji Społecznej

Projekt: Lunatikot

Realizacja: Progressiva

 

Kanały RSS: Kampanie, Wydarzenia, Opinie, Kreacje, CSR/CRM